Twoje źródło wiedzy o dietach i zdrowiu

Sól – czy mamy się czego obawiać?

sól

W kuchni podkreśla smak mięs, zup i sosów. Czasem używana nawet przy słodkich wypiekach, poprawiając strukturę ubijanych białek. Nadaje kruchość mięsom, poprawia ich strukturę i konsystencję. Stosowana do konserwacji żywności zapobiega przed zepsuciem. Dlaczego też, obok cukru, określana jest mianem „białej trucizny”?

To, co znajdziemy w kuchennej solniczce to nic innego jak chlorek sodu. Spożywana, jako sól kuchenna, jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Dzięki obecności sodu odgrywa bardzo ważną rolę w uczestnicząc m.in. w procesach fizjologicznych. Jako składnik płynów pozakomórkowych reguluje gospodarkę wodą, utrzymuje trzymuje ciśnienie krwi na stałym poziomie i prawidłowo działa na układ nerwowy. Druga strona medalu nie jest już tak pozytywna, ponieważ nadmierne jej spożywanie, zamiast korzyści dla serca może przynieśćproblemy w postaci nadciśnienia. Oprócz tego właściwości sodu przyczyniają się do zatrzymywania wody w tkankach, powodując obrzęki i opuchnięcia. Dlatego też, ograniczenie spożycia soli zdecydowanie sprzyja prawidłowej sylwetce. Warto również dodać, że ludzki organizm zaczyna odzwyczajać się od słonego smaku już po kilku dniach, co jest wyjątkowo szybkim procesem w porównaniu do 3 miesięcznego „odwyku” od cukru. Przetrwanie tego okresu pozwoli zmienić nieco własne nawyki żywieniowe, tak, że brak soli w potrawach nie będzie drażnił tak bardzo jak na początku.

Dzienne, zalecane spożycie soli dla dorosłego człowieka wynosi 5g, co odpowiada 1 płaskiej łyżeczce. Niestety, obecnie na rynku ten składnik znajduje się zarówno w pieczywie, serach czy wędlinach, nie wspominając już o chipsach i krakersach. W rezultacie jej spożycie znacznie przekracza normę, sprzyjając powstawaniu niechcianych dolegliwości. Prawidłowo zbilansowana dieta ma jednak na uwadze obecność soli w wielu produktach spożywczych. Aby poprawić smak przygotowanych potraw, bez obowiązku jej dosalania, zalecane jest stosowanie różnego rodzaju ziół i przypraw, takich jak suszona papryka, czosnek czy cebula. Ta ziołowa alternatywa równie skutecznie wzmacnia smak, dodatkowo działając z korzyścią dla zdrowia. Zamiast ograniczać się do jednego składnika wybierajmy, więc zdrowsze zamienniki, aby powiedzenie „zupa za słona” nie sprawdzało się zupełnie w naszej kuchni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sól – czy mamy się czego obawiać?

Artykuł przeczytasz w: 2 min
0