Twoje źródło wiedzy o dietach i zdrowiu

Orkisz – niezwykłe zboże

orkisz

W czasach kiedy słowo gluten wywołuje panikę w milionach ludzi na całym świecie, do łask wraca zboże będące przodkiem pszenicy, tej samej, która pełna jest gliadyny i gluteiny. Do łask wraca orkisz. Uprawiany jeszcze za czasów naszych prapradziadków, a także, a może przede wszystkim w  średniowieczu, kiedy to nie zmieniano genetycznie żywności na potrzeby większych zbiorów. Można go nazwać pierwowzorem pszenicy – jej niezmodyfikowaną odmianą. Obecnie sieje się go dosyć rzadko, a  szkoda, bo ma dużą zawartość składników odżywczych, a dodatkowo jest przepyszny!

Genialny skład orkiszu

Dzięki bogactwu składników mineralnych, a także dużej zawartości błonnika polecany jest wszystkim pragnącym zachować zdrowie i szczupłą sylwetkę. W tym niepozornym ziarnie można znaleźć istotne z punktu widzenia człowieka makroelementy, takie jak potas, żelazo, wapń, ale także cynk i  krzem. Ten ostatni szczególnie powinien zainteresować panie gdyż zbawiennie wpływa na stan skóry, włosów i  paznokci. Witaminy z grupy B odpowiadają za prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, kojąc nerwy, i podobnie, albo nawet tak samo dobrze jak krzem odpowiadają za utrzymanie skóry w  odpowiednim kondycji. Zarodek ziarna orkiszu to w ponad połowie skrobia, ale nie można zapominać o blisko 11% zawartości białka i  prawie 3% tłuszczu, którego jednak nie ma się co obawiać, bo to w przewadze dobre nienasycone kwasy tłuszczowe. Pomimo dość dużej zawartości białek glutenowych, orkisz zawiera gluten dobrze tolerowany przez osoby na niego wrażliwe, dlatego w  diecie bezglutenowej (UWAGA: nie w przypadku celiakii!) może on być spożywany w niewielkich ilościach bez obawy o występowanie przykrych dolegliwości. Duża zawartość błonnika, dzięki któremu dłużej odczuwalne jest uczucie sytości, poza pomocą w utrzymaniu odpowiedniej figury wpływa doskonale na stan zdrowia osób mających problemy zdrowotne, najczęściej związane z chorobami cywilizacyjnymi. Warto jeść orkisz dla obniżenia ciśnienia krwi, zmniejszenia „złego” cholesterolu (frakcji LDL), a także unormowania poziomu cukru w przypadku cukrzycy typu 2, czy wspomagania leczenia tej samej choroby, ale typu 1 – cukrzycy insulinozależnej. W  przypadku zwykłej, powszechnie używanej pszenicy ziarno nie jest zbyt dobrej jakości, ze względu na całkowicie oczyszczone zboże. Łuska orkiszu tracona jest dopiero w wyniku przemielenia ziarna na mąkę i kaszkę, a nie tak jak to często bywa, już przy zbiorach. Dzięki temu, że pozostaje ona przy ziarnie długo, zarodek chroniony jest przez chemią czy zakażeniem drobnoustrojami.

No dobrze, ale jak jeść orkisz?

Bardzo często wiele nowych składników sprawia nam kłopot, przynajmniej na początku. No bo z czym zjeść coś nowego, coś co wcześniej nie gościło na naszych talerzach? Na szczęście w przypadku orkiszu nie powinniśmy się głowić (jak np. w  przypadku nasion chia) nad jego użyciem z codziennej diecie. Wystarczy, że ugotowaną kaszę orkiszową położymy na stole zamiast ryżu czy ziemniaków, albo przy pomocy jego ziaren zrobimy świetną sałatkę pełną ziół, która świetnie sprawdzi się jako letni obiad w upalne dni! A może coś na słodko? Ciasto upieczone ma mące orkiszowej? Czemu nie! Co prawda mąka jest silniej przetworzonym produktem, ale lepsze to niż kupne słodycze. Pomysłów jest multum, w dodatku takich, które każdy może przełożyć na swoje kulinarne upodobania.

Jeżeli jednak wciąż będzie Wam mało orkiszu i  chcielibyście oprzeć na nim całą swoją dietę to zachęcam do zaznajomienia się z dietą orkiszową według świętej Hildegardy, która uznawała opisane wyżej ziarno za istny dietetyczny cud – i nie ma co ukrywać, miała w tym trochę racji!


Aleksandra Remplakowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Orkisz – niezwykłe zboże

Artykuł przeczytasz w: 3 min
0